środa, 30 maja 2012

Spójrz na mnie 8

Zapraszamy do tańca z panną młodą i panem młodym, wszyscy chętni proszeni są o ustawienie się w kółeczku. 
Weronicka i Katy z wielką chęcią udały się na wyznaczone miejsce. W końcu przyszła kolej na blondynkę.
Wszyscy byli pod wrażeniem umiejętności tanecznych kobiety. Steven i Weronicka bardzo dobrze radzili sobie na parkiecie, wyglądali jak zawodowi tancerze.
-Muszę odpocząć- powiedziała po skończonym tańcu i poszła usiąść.
-Cześć jestem Joe.-obok kobiety pojawił się wysoki mężczyzna.
-Witaj, Ty grasz ze Stevenem w zespole?
-Tak, gram na gitarze, a   Ty jesteś tu z kimś?
-Mhm...z Axl'em.
-Długo się znacie? Jesteście parą?
 -Nie, nie jesteśmy. Znamy się może ze dwa tygodnie.
-amh..to dobrze- mruknął prawie nie słyszalnie.
-Słucham?
-Nie, nic...może zatańczymy?
-Chętnie.
Ręce Joe'go powędrowały na pośladki dziewczyny, nie chciała dać po sobie poznać, że jej się to nie podoba więc milczała. Para tańczyła, a wszystkiemu przyglądał się Axl. Był spokojny jak na niego oczywiście, ale nie było mu to obojętne, co zauważył Duff.
 -Ej Stary, nie denerwuj sie kurwa- mruknął blondyn.
-łatwo Ci kurwa mówić.-wycedził rudy
-Najchętniej powybijał bym mu zęby.
-Nie dziś Różyczko, zrób odbijanego i już.
-Masz rację.
-No to leć , a nie stoisz jak chuj.
Rose ruszył w stronę tańczącej pary, zmierzył chłodnym wzrokiem Joe'go i powiedział:
-odbijany.
-O stary! eeee jasne- zdezorientowany spojrzeniem Axl'a oddał mu partnerkę.
Para bawiła się najlepsze przez kolejne dwie godziny, przyszedł też czas na oczepiny.
Zapraszamy wszystkie  Panie stanu wolnego na środek sali.
W tym momencie Katy i 10 innych dziewczyn ruszyło na wyznaczone miejsce,a Weronicka pozostała na miejscu obok Slasha.
-Ej, a Ty?- wymamrotał wstawiony Saul .
-Co ja?
-No nie idziesz łapać welonu?
-Nie, nie to nie moja bajka.
-Jak to nie ? Myślałem , że wszystkie dziewczyny mażą o ślubie, domku z białym płotem.
-Jednak nie wszystkie.- zaśmiała się dziewczyna.
Czy to już wszystkie Panny?-zapytał koles z mikrofonem.
-Nie tam siedzi jeszcze jedna-panna młoda wskazała palcem na Weronickę ,a ona pomachała przecząco głową.
Po chwili obok niej stał Steven Tyler, który próbował ją wyciągnąć z miejsca, napotkał opór więc wziął ją na ręce i zaniósł.
-Zabiję Cię-wyszeptała mu do ucha.
-Już nie mogę się doczekać- wyszczerzył się.
Amy stanęła w środku koła i okręcała się w rytm muzyki, tak jak dziewczyny, nagle muzyka ucichła, a welon powędrował na twarz Weronicki. Duff nie mógł wytrzymać ze śmiechu tak samo jak Izzy, natomiast Axl był zadowolony.
-No super, gratuluje celności-syknęła zezłoszczona.
-Ej no , nie wiedziałam, że tak wyjdzie- uśmiechnęła się zakłopotana Amy.
-Oczywiście...
Na środek wyszli tym razem panowie. Wokół pana młodego utworzyło się ogromne koło. Krawat Tylera powędrował na ręce Axl'a, który był całkowicie tym zaskoczony, jednak po chwili przypomniał sobie kto jest jego 'panną młodą' i całe przerażenie minęło.
-No to zapraszamy naszą nową parę na środek-krzyknął Slash. Para nieśmiało wyszła na wskazane miejsce, a Saul, Duff, Izzy, Popcorn i Steven zaczęli krzyczeć gorzko, Axl pocałował ją najdelikatniej jak potrafił jednak po chwili rozległo się wołanie:
-Maaaaało, maaaaaaaało- czwórka Gunsów darła się w niebogłosy. Ty razem Rose całował ją nieco dłużej.
Ludzie na sali zaczęli klaskać, Weronicka ukryła twarz w ramionach wokalisty.
***


Było już grubo po 5, na sali pozostało niewiele osób. Izzy spał wtulony w kącie w jakąś zgrabną blondynkę, Katy i Duff zniknęli już dawno, a Adler leżał pod stołem.Weronicka siedział przy stole razem z Axlem , Perrym i Slashem. Blondynka poczuła się zmęczona więc Rose złapał ją za rękę i prowadził długim korytarzem.
-Dokąd idziemy?-zmarszczyła brwi.
-Ruszaj się, to jest twój pokój obok jest mój jak być czegoś potrzebowała.-podał jej klucze do ogromnych drewnianych drzwi.
-Dziękuję-uśmiechnęła się i zniknęła za drzwiami.
Wzięła prysznic i położyła się spać, niestety obudziły ją promienie słońca. Stwierdziła.że i tak nie zaśnie więc poszła się ogarnąć. Nudziło się jej samej więc postanowiła, że pójdzie do Izziego, ale nikt nie otwierał drzwi. Historia powtórzyła się ze Stevenem, Weronicka nie chciała przeszkadzać Duffowi i Katy więc postanowiła,że ostatni raz spróbuje i pójdzie do Axla. Ku jej zdziwieniu drzwi się otwarły, a oczom blondynki ukazała się umięśniona klatka piersiowa i silne ramiona.
-Wejdź, coś się stało?- dopiero się przebudził.
-Nie, nic po prostu obudziłam się dawno temu i chciałam pójśc do Stevena albo Izziego ale nie otwierali.
-Więc padło na mnie?-zaśmiał się.
-Jak chcesz to mogę wyjść.
-Nie, nie żartowałem. Poczekaj chwilę, trochę sie ogarnę i pójdziemy zjeść  śniadanie.
Kiedy Rose był w łazience do pokoju wpadła zdenerwowana Katy.
-Weronicka!Widziałam go!-krzyczała
-Ej spokojnie, kogo ?
-No...Petera-zawiesiła głos.
-Co?
-Widziałam go na korytarzu.
-Alej jak? skąd?- Weronicka nie mogła uwierzyć w to co właśnie usłyszała.
-Nie wiem , nie możesz tu zostać.
-Tak, wiem ...ja...- nie dokończyła bo z łazienki wyszedł Axl.
-Co się stało?- spytał.
-yyy nic, nic-próbowała się wykręcić.
-Dobra ja zaraz wracam, a Ty tu zostań.-rozkazała Katy.
-Możesz mi wyjaśnić co się tu dzieje?-spytał lekko zdenerwowany.
-Naprawdę nic.
-Jesteeem!-krzyknęła brunetka mając przy sobie bagaż przyjaciółki. -Słuchaj Axl, my musimy jechać, o nic nie pytaj.-Katy pociągnęła za sobą Weronickę i wybiegły z hotelu.
Po chwili do Rudego przyszedł Duff, który także był zdezorientowany zachowaniem kobiet.
-Wiesz może o co chodzi?- zapytał przyjaciela.
-Nie, myślałem,że Ty coś wiesz.-mruknął Axl.
-Wiem tyle, że chodzi o jakiegoś faceta.
-I dlatego by wyjechały?
-Dobra jedźmy do nich- zarządził blondyn.

poniedziałek, 14 maja 2012

Spójrz na mnie 7

-Okej wszystko gotowe-uśmiechnął się Axl do swojej partnerki i wziął ją pod ramię.
-Boże, ile tu ludzi...-westchnęła z przerażeniem kobieta.
-Ej, spokojnie nie denerwuj się.
-Łatwo Ci mówić-spojrzała na niego z pod rzęs.
-Słuchajcie, za 2 minuty zaczynamy-wtrącił Tyler. Kobieta nabrała powietrze w płuca i odetchnęła na znak, że jest już gotowa.
Po chwili w kościele zabrzmiała weselna pieśń, ludzie powstali i skierowali wzrok na wchodzącą parę młodą.Steven i Amy wyglądali na bardzo szczęśliwych. Weronicka i Axl podążali za nimi równie zdenerwowani. Przechodząc środkiem świątyni można było dostrzec piękne dekoracje. Ławki przyodziane były białymi wstążkami, a  w nie wplecione były białe róże. Ołtarz rozświetlały świece brodzące do połowy w płatkach róż. Miejsca dla młodej pary jak i dla świadków ubrane były w czerwony materiał. Po chwili para młoda zajęła swoje miejsca, a ksiądz rozpoczął nabożeństwo. Wszyscy jak zaczarowani słuchali słów kapłana oprócz Rose'a, który co chwilę spoglądał na Weronickę. Poprzedniej nocy bardzo dużo o niej rozmyślał, stwierdził, że chyba coś do niej czuje, ale to jest Axl, po nim można spodziewać się wszystkiego.
 Para młoda była w trakcie składania przysięgi małżeńskiej, gdy wokalista zauważył,że po policzku kobiety spływa łza.( Weronicka była bardzo wrażliwą osobą). Rose delikatnie opuszkiem palca otarł łezkę. Kobieta spojrzała na niego ze zdziwieniem po czym przeniosła wzrok na parę młodą. Ksiądz oficjalnie ogłosił Tyler'ów małżeństwem. Cała czwórka złożyła podpisy na akcie ślubu, a później udali się do wyjścia. Gratulacji i okrzyków nie było końca. Wszyscy wiwatowali na cześć nowożeńców. Po dość długim czasie udali się do limuzyny , a następnie na salę weselną.
 -Weronicka, serdecznie Ci dziękuję- Amy cmoknęła w policzek kobietę.
-nie ma za co . Axl? czemu się tak na mnie gapisz?
-a nie mogę?
-nie denerwuje mnie- blondynka przybrała grobową minę.
-wiem o co Ci chodzi.
-Ale my nie wiemy-wtrąciły Steven.
-Jejku bo w kościele popłynęła mi łezka.
-Nie przejmuj się-Amy wyszczerzyła się.
 Po 20 minutach dotarli na miejsce, musieli poczekać, aż ochroniarze pewni, iż w pobliżu nie ma żadnych dziennikarzy tudzież paparazzi pozwolą im wysiąść. W końcu mogli opuścić środek transportu. Nowożeńcy zaczęło przyjmowanie życzeń, a to nie było takie łatwe bo każdy chciał przytulić Amy bądź Stevena , a gości było ponad 300. Po około godzinie młoda para zatańczyła pierwszy taniec. Sukienka panny młodej wirowała w świetle, które biło od świeczek. Weronicka siedziała obok Axl, który rozpoczął nieśmiałą rozmowę.
-I jak ci się podoba?
-Jest wspaniale.. Wyglądają na bardzo zakochanych.-Kobieta nadal wpatrzona była w obrazek przed nią.
-Tak , tak , w sumie to jestem trochę zdziwiony bo nie sądziłem,że ten imprezowicz kiedykolwiek się ożeni.
-Żył tak jak wy...- powiedziała dość oschle.
-Niee, to nie tak, my lubimy imprezy, ale bez przesady.-tłumaczył się trochę zakłopotany.
-Bez przesady? Axl koko Ty próbujesz oszukać ? siebie czy mnie ?...przecież wy ciągle ćpacie i pijecie.
-No wiesz, aż tak źle z nami nie jest, lubim...- nie było dane mu skończyć, gdyż kobieta mu przerwała.
A teraz zapraszamy wszystkie pary na parkiet
Po chwili na parkiecie znaleźli się Katy i Duff wtuleni w siebie oraz inni goście.
-Mogę Cię prosić?-Rose wysunął dłoń w kierunku Weronicki.
-No dobrze- uśmiechnęła się po czym położyła dłoń na jego. On objął ją w tali i przysunął do siebie, kobieta położyła ręce na jego silnych ramionach i delikatnie bujali się w rytm muzyki .
-Duff, spójrz na nich-szepnęła Katy.
-O ja pierdolę, jak on to zrobił ?..
-Też jestem zaskoczona.
-Nie wierzę. hahaha.
-Ładnie wyglądają nie ?
-no myślę, że pasują do siebie- podsumował Duff.
***




środa, 9 maja 2012

Spójrz na mnie 6

Proszę o komentarze ;P
_________________________________--
Sobota (dzień ślubu)
- Katy możesz podać mi suszarkę?
-Mhm, już lecę. Jak myślisz ta sukienka czy ta ?-zapytała brunetka.
-Ta czerwona- uśmiechnęła się Weronicka.
Blondynka od godziny szykowała się na ślub, jednak nie przejmowała się tym, aż tak jak Katy. Włosy ułożyła w delikatne fale,a grzywkę spięła na boku, co do makijażu to wykonała go tak jak zawsze. Przeciągnęła tuszem rzęsy, policzki potraktowała różem, a na powiece zagościła nieco grubsza niż zwykle kreska. Kobieta nie przepadała za wysokimi butami jednakże na tą okazję włożyła 9-cio centymetrowe szpilki, W kolorze czarnym tak jak buty oczywiście była sukienka, która sięgała do 3/4 uda, odcinając się pod biustem przez co delikatnie go uwydatniała. Katy postawiła na mocniejszy makijaż, a włosy upięła w wysokiego koka. Włożyła czerwoną sukienkę  sięgającą do kolan.
-Katy! wyłaź zaraz przyjadą chłopacy- Weronicka dobijała się do łazienki.
-I jak ?- w tej chwili otworzyły sie drzwi od pomieszczenia.
-Wow ślicznie...naprawdę. Duff oszaleje, mozesz być spokojna.
-Dzięki , Ty też pięknie wyglądasz.
 Puk! Puk!
-No to już są... otworzę-westchnęła Weronicka
- Oooo ja pierdolę- krzyknął Slash i Axl równocześnie, dziewczyna tylko się uśmiechnęła i wpuściła mężczyzn do mieszkania.
-Zajebiście wyglądacie- westchnął Duff witając się z Katy.
-Chodzicie, samochód czeka-wymamrotał ciągle pod wrażeniem Rose
***
-Kurwa Axl pomóż brakuje mi drugiego świadka- zdenerwowała się Tyler
-A co jest z Any?
-Jakiś korek czy coś, rozumiesz potrzebuję drugiego świadka!
-Może być Weronicka?
-Kto?
-Dziewczyna z którą tu jestem...
-Nie chcę dziwki na świadka ... oszalałeś ?
-Ej, ej .. ona nie jest dziwką!- zdenerwował się Rose.
-No dobra.. gdzie jest ?
Weronicka rozmawiała z Katy i Duffem nagle do nich podszedł Axl i Steven.
-Słuchajcie mamy problem, potrzebujemy drugiego świadka... Weronicka zgodzisz ?-Rose przybrał błagalny wyraz twarzy.
-Ale przeciez jego siostra miała być świadkiem..
-Tak ale nie dojechała.
-No dobrze..- westchnęła kobieta.. zgadzając się na ich propozycje.
-Dzięki ratujesz nam zycie- Stwierdziła Steven po czym przytulił blondynkę, a pózniej razem udali się do księdza.