poniedziałek, 16 kwietnia 2012

spójrz na mnie 5

Jeżeli ktoś w ogóle czyta to co ja tutaj zamieszczam , to proszę o jakikolwiek komentarz, opinię ; p
_______________________________________________________________________
- Idzie-krzyknął Duff, siedząc w krzakach.
-Steven , ruszaj tylko tak, żeby Cię nie poznała-powiedziała ściszonym głosem Katy.
Adler przebrany w jakieś dziwne ciuchy, poszedł w stronę Weronicki, po czym wyrwał jej torebkę.
-KURWA!- krzyknęła zdenerwowana i upadła na trawnik obok bloku, leżała tak chwilę, kiedy pojawił sie Axl , a w dłoni trzymał jej torebkę , mężczyzna wyciągną w jej kierunku dłoń.
-Hej, nic Ci nie jest ?
-Yyyy nie... dzięki wszystko okej.
-trzymaj, Twoja własność chyba- podaj jej torebkę z czarującym uśmiechem na twarzy.
-Dziękuje jeszcze raz- uśmiechnęła się do Rosea i cmoknęła go w policzek .
-Eeee.. słuchaj mam pytanie..-zaczął niepewnie
-Tak?-spojrzała na niego pytająco.
-Tak się zastanawiam czy poszłabyś ze mną na ślub Tylera?
-Ehhh...-westchnęła.
-Proszę!- zrobił słodkie oczka.
-No dobrze-powiedziała po chwili namysłu, chciała jakoś mu podziękować za pomoc okazaną przed chwilą. -przynajmniej tak mogę Ci sie odwdzięczyć.
-Super!- Mężczyzna cieszył się jak dziecko, przytulił Weronickę.
-Ejj ! bo mnie udusisz !-zaśmiała się! -A kiedy jest ten ślub ?
-Yyy w sobotą.
-Okej, a teraz przepraszam, ale muszę iść.

Ucieszony mężczyzna udał się w miejsce, gdzie umówił się z przyjaciółmi.
-I jak?-zapytał zniecierpliwiony Slash.
-Kurwa udało się! Katy jesteś wielka! Zrobię dla Ciebie wszystko!.
-Uważaj bo jeszcze to wykorzystam-zaśmiała się kobieta.
-Chodźmy na piwo! Trzeba to oblać- krzykną Steven wychodząc z krzaków, wyglądało to komicznie, gdyż zahaczył nogą o korzeń jakiejś rośliny.

wtorek, 10 kwietnia 2012

spójrz na mnie 4

-Katy, skarbie powiesz mi dlaczego?
-Axl, ale co dlaczego?-zapytała rozbawiona brunetka
-Dlaczego ona mnie nie lubi?
-A jak myślisz ?-wtrącił pijany Duff.
-No nie wiem, jak bym wiedział to bym nie pytał.
-Słuchaj, ja nie wiem, nie wtrącam się w jej życiem jeżeli chce mi coś powiedzieć to mówi, ja nie naciskam.
-Nie pieprzcie tylko polewajcie- zawołał Slash
***
Boże co tu się stało? No tak, musiał być tu niezła impreza, nie będę ich budzić, wezmę tylko coś do picia-pomyślała Weronicka i szybko przeszła przez salon, gdyż była ubrana tylko w czarną bluzkę, która sięgała jej do połowy uda, a no i miała na sobie czarne majtki.
-Mmmm bardzo seksownie wyglądasz-wymamrotał Izzy podnosząc się z podłogi.
- o boże, wystraszyłeś mnie- blondynka delikatnie się zrumieniła.
-haha spokojnie przecież Cię nie zjem, chociaż chę..-nie dane mu było dokończyć, dyż przerwała mu  Weronicka.
-nie kończ, proszę.
-Izzy, co Ty tu robisz?-odezwała się Katy, próbując znaleźć swoje spodnie- O czesć Weronicka-rzuciła zachrypniętym głosem po czym chciał wyjść  z uścisku Duffa.
- No hej...., to ja nie będę wam przeszkadzać , idę do siebie.
-jak chcesz.
 W tym momencie obudziła się reszta imprezowiczów.
-o matko! widziałem anioła
-zamknij się Axl!-rzucił Slash,trzymając się za głowę.
-No to może jakieś śniadanie ?-zaproponowała Katy.
-Mhmm-mruknął jej do ucha Duff.
 Wszyscy oprócz Axla udali się do kuchni. Wokalista poszedł do pokoju Weronicki, dziewczyna leżała na łóżku i czytała ksiązkę, wyglądała ślicznie w za dużym t-shircie. Axl wpatrywał się w nią jak zahipnotyzowany.
-Co Ty tu robisz? krzyknęła
-Yyyy ...eeee ja  tylko chciałem zapytać czy .....chcesz herbatę
-Nie dziękuje -Weronicka po raz pierwszy szczerze uśmiechnęła się do rudowłosego.
 Po śniadaniu całe GnR udało się na próbę, którą zarządził Axl. Katy ogarnęła mieszkanie po nocnej libacji, a Weronicka myślała  o tym wszystkim co się wydarzyło w ostatnim czasie , bo przeciez nie co dziennie poznaje się gwiazdy rocka. Lubiła ich muzykę jednak nie miała ochoty na bliższe kontakty z nimi. Czyżby chodziło jej o to w jaki sposób żyją ? Dziwki , prochy i dziwki ?. Wiedział, że Katy zakochała się w Duffie i musiała z nią o tym porozmawiać.
-Katy, słuchaj musimy pogadać.
-Tak wiem , przepraszam za ten bałagan i ta imprezę.
-nie chodzi mi o to.
- to o co?-zapytała zdziwiona brunetka.
-o Gunsów, wiem , że kochasz Duffa, rozumiem to, ale ja nie mogę patrzeć na to jak oni się zabijają tym gównem, wiesz o co mi chodzi, dlatego chcę ograniczyć kontakty z nimi do minimum.
-rozumiem, postaram się coś z tym zrobić, w ogóle to przepraszam bo stawiam Cię w głupiej sytuacji .
-dzięki za zrozumienie. A powiedz mi jak Ci się układa z Duffem ?
-całkiem dobrze, wiesz nie wiem czy to można nazwać związkiem , ale nie jest źle.
-wiesz, gdyby co to ja Ci zawszę pomogę, a teraz uciekam na uczelnię, paa
-mhm pa , dzięki .
***
-Uwaga, mam dla was niespodziankę-krzykną Axl wchodząc do salonu w hellhouse.
-Tyler się żeni
-że co ?-zachłysnął się Duff.
-nie wierzę-dodał Steven
-ten Chuj się żeni, kto go chciał...-zaśmiał się mulat.
-ma na imię Amy
-ciekawe czy ładna- zapytał Slash.
- nie ważne, każdy z nas dostał podwójne zaproszenie- Steven wyrwał Axlowi kartki.
-mhm Katy idziesz ze mną- wydał polecenie Duff.
-Axl, czemu się tak na mnie patrzysz?-zapytała zdziwiona brunetka, Duff także spojrzał pytająco.
-no wiesz kurwa Katy.. mogła byś mi pomóc?
-jasne, a w czym?
-no mogła byś przekonać Weronickę , żeby ze mną poszła ?
-nie będzie to łatwe, ale mogę spróbować- uśmiechnęła się.-
-dzięki jesteś kochana- krzykną uradowany.
-mam nawet pewien pomysł... jedziemy do mojego mieszkania, a po drodze wam wszystko opowiem. 













szpójrz na mnie 3

  Koncert skończył się o 23, dziewczyny wydostały się z sali po czym usiadły na ławce niedaleko budynku.
-Ale jestem zmęczona -westchnęła wyższa dziewczyna
-ja tez, zaraz nogi mi odpadną haha... musimy wracać do domu- odezwała się niższa po czym obie poderwały się z  ławki i wpadły na coś,a raczej na kogoś.
-uważaj jak chodzisz-syknęła zdenerwowana Weronicka
-a może Ty byś uważała?-odgryzł się mężczyzna-Ej Duff patrz kto to- dodał po chwili.
Dziewczyna chciała pójść w stronę Katy, ale poczuła silną dłoń na swoim ramieniu, odwróciła się i ujrzała ?Axla Rosea.
-Hej dziewczyny-odezwał się stojący za wokalistą farbowany blondyn
-Hej-odpowiedziała obojętnie
-Jak się nazywacie ?-zapytał Rudy
-jakoś-wycedziła blondynka
-ja Katy-odezwała się brunetka-a to jest Weronicka, moja przyjaciółka.
-dobrze bawiłyście się na koncercie?- powiedział Axl ,uśmiechając się.
-Tak-odpowiedziała Katy.
-może pójdziecie z nami na drinka?-uśmiechną się słodko do niższej kobiety.
-co Ty na to Weronicka?-zapytała przyjaciółka
-ja dziękuję , wracam do domu- oburzyła się po czym obróciła się i ruszyła z miejsca.
-poczekaj może Cię odprowadzić? zapytał Axl.
-poradzę sobie-burknęła
-nie wątpię, ale tu jest niebezpiecznie.
-masz problem ze słuchem ? Powiedziałam , że sobie poradzę.
-Mrrrr jaka ostra-wymamrotał pijany Izzy.
Weronicka udała się do domu, a Katy zgodziła sie pójść .
 Rano kobiety rozmawiały o wczorajszym zajściu. Katy nie miała nic przeciwko Gunsom .
 -Weronicka, czy ty nie za ostro go potraktowałaś?
-niee,ja nie będę rozmawiać z osoba , która mysli ,że jak jest wielką gwiazdą to może mieć wszystko i wszystkich . Czy Ty myślisz, że on chce się zaprzyjaźnić? niee,kochana.On mysli tylko o sobie i kogo by tu przelecieć,i nie patrz sie tak  na mnie bo dobrze wiesz,że to prawda .
-No w sumie to masz racje,ale wydaje mi się , że Duff jest inny.
- Duff!?On jest taki sam,ale to twoja sprawa z kim się zadajesz.Nie mam zamiaru Cię kontrolować. Jesteś dorosła.
  Zdenerwowana kobieta wyszła z mieszkania,postanowiła pójść do clubu na drinka jednak gdy tylko zobaczyła Slash obściskującego się z jakąś panno, stwierdziła, że wychodzi.Chodziła bez celu po mieście,aż doszła do wniosku, że nie ma sensu się denerwować.
-Wróciłam-krzyknęła od progu blondynka. Wchodząc słyszała śmiechy, pomyślała, że to może koledzy z roku przyszli ją odwiedzić , ale ujrzała Gunsów. Skrzywiła się na widok Axla i całej reszty, ale postanowiła, że nie będzie się denerwować. Miała już wychodzić z pomieszczenia, kiedy usłyszała:
-Czeeeeść! co u Ciebie?-zapytał Axl, trzymając butelkę wódki w ręce.
-okej-rzuciła od niechcenia.
-Chodź do nas- dodał Alder.
-Nie dzięki, pójdę poczytać.-Dziewczyna zniknęła za drzwiami, opadła na łóżko i przytuliła się do poduszki.Chciała zasnąć, ale krzyki dochodzące z pokoju obok uniemożliwiały jej to.Nie zastanawiając się długo przebrała się w luźne ciuchy , wzięła swoje rolki i wyszła.


\

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

spójrz na mnie 2

Przez cały dzień temperatura utrzymywała się powyżej 25 stopni. Weronicka wracając do domu spotkała grupki fanów zespołu. Dziewczyna zaśmiała się pod nosem i pomyślała'eh koncert za 3 godziny, a  oni juz szaleją'.Kiedy wróciła do domu mało co nie zemdlała na widok bałaganu ' co tu się stało?'
-Katy,Katy! Jesteś tu??
-jestem w łazience .
-okej, a możesz mi pow-nie zdążyła dokończyć, gdy do salonu weszła brunetka. -wow ładnie wyglądasz-zaskoczona Weronicka przetarła oczy ze zdumienia, zawsze uważała że Katy jest od niej 1000 razy ładniejsza, ale dziś wyglądała wyjątkowo, miała na sobie  poszarpane spodenki, czarną bluzkę i trampki sięgające za kostkę. Włosy zaplotła w warkocz . Jej brązowe oczy podkreślał mocny makijaż.
-Weronica, idź się przygotować, za 2h koncert!
-Już, już ma dużo czasu- po chwili blondynka zniknęła za drzwiami łazienki.

-hmm co by tu zrobić z włosami-Weronicka zapytał sama siebie po czym uznała, że najwygodniej będzie jeżeli zrobi koka, gdyż miała naprawdę długie włosy. Po 10 minutach  fryzura była gotowa, włosy były upięte tak , że przypominało to artystyczny nieład. Blondynka nie lubiła mocnego makijażu dlatego przeciągnęła rzęsy tuszem, na górnej powiece zrobiła cienką kreskę tak aby podkreślić niebieskie oczy. Na sam koniec delikatnie potraktowała policzki różem . Założyła czarną sukienkę na ramiączkach, która sięgała jej przed kolana. Na nogi włożyła czarne trampki podobnie jak Katy.
PUK,PUK
Brunetka niecierpliwiła  się więc postanowiła zapukać do łazienki
-Wejdź
-wow ślicznie wyglądasz-zawołała z wielkim uśmiechem na twarzy
-czy ja wiem..-burknęła blondynka jak zawsze niezadowolona ze swojego wyglądu.
-chodź i nie marudź
Dziewczyny wyszły z domu w świetnym humorze. Katy nawet żartował że może gdzie w tłumie odnajdą swoich przyszłych mężów.
-Weronicka, mów co chcesz, ale skąd wiesz że gdzieś w tłumie nie czeka Twój książę?- zaśmiała się Katy
- Tak , tak ja wiem że tobie czasami odbija, ale dziś szczególnie.
Po 20 minutach dotarły na miejsce koncertu  były trochę zdziwione ilością publiczności... była naprawdę ogromna. Katy i Weronicka miał miejsca pod samą sceną. Nie minęło 30 min , a wielka sala wypełniła się po brzegi. Punktualnie o 19 na scenę wybiegł Slash, chwile po nim Steven usiadł przy swoim instrumencie. Na końcu na wpadli Axl, Duff i Izzy. Publiczność oszalała, można było usłyszeć piski fanek, coś typu 'Axl kocham Cię', 'Duff jestem Twoja' , słysząc to dziewczyny zaczeły się śmiać, Katy i Weronicka nie były zakochanymi fankami , ale nie wzdychały do zdjęć. Axl zaczął śpiewać 'Welcome to the jungle' i w tym momencie publiczność oszalała, było słychać głośne krzyki publiczności. Kidy Slash grał solówkę, Duff podszedł do Axl'a i wyszeptał mu coś do ucha po czym oboje spojrzeli się w stronę Katy i Weronicki, blondynka to zauważyła, ale postanowiła to zignorwać, gdy zobaczyła uśmiech dwóch przyjaciół , zmieszała się i odwróciła wzrok.