Koncert skończył się o 23, dziewczyny wydostały się z sali po czym usiadły na ławce niedaleko budynku.
-Ale jestem zmęczona -westchnęła wyższa dziewczyna
-ja tez, zaraz nogi mi odpadną haha... musimy wracać do domu- odezwała się niższa po czym obie poderwały się z ławki i wpadły na coś,a raczej na kogoś.
-uważaj jak chodzisz-syknęła zdenerwowana Weronicka
-a może Ty byś uważała?-odgryzł się mężczyzna-Ej Duff patrz kto to- dodał po chwili.
Dziewczyna chciała pójść w stronę Katy, ale poczuła silną dłoń na swoim ramieniu, odwróciła się i ujrzała ?Axla Rosea.
-Hej dziewczyny-odezwał się stojący za wokalistą farbowany blondyn
-Hej-odpowiedziała obojętnie
-Jak się nazywacie ?-zapytał Rudy
-jakoś-wycedziła blondynka
-ja Katy-odezwała się brunetka-a to jest Weronicka, moja przyjaciółka.
-dobrze bawiłyście się na koncercie?- powiedział Axl ,uśmiechając się.
-Tak-odpowiedziała Katy.
-może pójdziecie z nami na drinka?-uśmiechną się słodko do niższej kobiety.
-co Ty na to Weronicka?-zapytała przyjaciółka
-ja dziękuję , wracam do domu- oburzyła się po czym obróciła się i ruszyła z miejsca.
-poczekaj może Cię odprowadzić? zapytał Axl.
-poradzę sobie-burknęła
-nie wątpię, ale tu jest niebezpiecznie.
-masz problem ze słuchem ? Powiedziałam , że sobie poradzę.
-Mrrrr jaka ostra-wymamrotał pijany Izzy.
Weronicka udała się do domu, a Katy zgodziła sie pójść .
Rano kobiety rozmawiały o wczorajszym zajściu. Katy nie miała nic przeciwko Gunsom .
-Weronicka, czy ty nie za ostro go potraktowałaś?
-niee,ja nie będę rozmawiać z osoba , która mysli ,że jak jest wielką gwiazdą to może mieć wszystko i wszystkich . Czy Ty myślisz, że on chce się zaprzyjaźnić? niee,kochana.On mysli tylko o sobie i kogo by tu przelecieć,i nie patrz sie tak na mnie bo dobrze wiesz,że to prawda .
-No w sumie to masz racje,ale wydaje mi się , że Duff jest inny.
- Duff!?On jest taki sam,ale to twoja sprawa z kim się zadajesz.Nie mam zamiaru Cię kontrolować. Jesteś dorosła.
Zdenerwowana kobieta wyszła z mieszkania,postanowiła pójść do clubu na drinka jednak gdy tylko zobaczyła Slash obściskującego się z jakąś panno, stwierdziła, że wychodzi.Chodziła bez celu po mieście,aż doszła do wniosku, że nie ma sensu się denerwować.
-Wróciłam-krzyknęła od progu blondynka. Wchodząc słyszała śmiechy, pomyślała, że to może koledzy z roku przyszli ją odwiedzić , ale ujrzała Gunsów. Skrzywiła się na widok Axla i całej reszty, ale postanowiła, że nie będzie się denerwować. Miała już wychodzić z pomieszczenia, kiedy usłyszała:
-Czeeeeść! co u Ciebie?-zapytał Axl, trzymając butelkę wódki w ręce.
-okej-rzuciła od niechcenia.
-Chodź do nas- dodał Alder.
-Nie dzięki, pójdę poczytać.-Dziewczyna zniknęła za drzwiami, opadła na łóżko i przytuliła się do poduszki.Chciała zasnąć, ale krzyki dochodzące z pokoju obok uniemożliwiały jej to.Nie zastanawiając się długo przebrała się w luźne ciuchy , wzięła swoje rolki i wyszła.
\
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz