-Katy, skarbie powiesz mi dlaczego?
-Axl, ale co dlaczego?-zapytała rozbawiona brunetka
-Dlaczego ona mnie nie lubi?
-A jak myślisz ?-wtrącił pijany Duff.
-No nie wiem, jak bym wiedział to bym nie pytał.
-Słuchaj, ja nie wiem, nie wtrącam się w jej życiem jeżeli chce mi coś powiedzieć to mówi, ja nie naciskam.
-Nie pieprzcie tylko polewajcie- zawołał Slash
***
Boże co tu się stało? No tak, musiał być tu niezła impreza, nie będę ich budzić, wezmę tylko coś do picia-pomyślała Weronicka i szybko przeszła przez salon, gdyż była ubrana tylko w czarną bluzkę, która sięgała jej do połowy uda, a no i miała na sobie czarne majtki.
-Mmmm bardzo seksownie wyglądasz-wymamrotał Izzy podnosząc się z podłogi.
- o boże, wystraszyłeś mnie- blondynka delikatnie się zrumieniła.
-haha spokojnie przecież Cię nie zjem, chociaż chę..-nie dane mu było dokończyć, dyż przerwała mu Weronicka.
-nie kończ, proszę.
-Izzy, co Ty tu robisz?-odezwała się Katy, próbując znaleźć swoje spodnie- O czesć Weronicka-rzuciła zachrypniętym głosem po czym chciał wyjść z uścisku Duffa.
- No hej...., to ja nie będę wam przeszkadzać , idę do siebie.
-jak chcesz.
W tym momencie obudziła się reszta imprezowiczów.
-o matko! widziałem anioła
-zamknij się Axl!-rzucił Slash,trzymając się za głowę.
-No to może jakieś śniadanie ?-zaproponowała Katy.
-Mhmm-mruknął jej do ucha Duff.
Wszyscy oprócz Axla udali się do kuchni. Wokalista poszedł do pokoju Weronicki, dziewczyna leżała na łóżku i czytała ksiązkę, wyglądała ślicznie w za dużym t-shircie. Axl wpatrywał się w nią jak zahipnotyzowany.
-Co Ty tu robisz? krzyknęła
-Yyyy ...eeee ja tylko chciałem zapytać czy .....chcesz herbatę
-Nie dziękuje -Weronicka po raz pierwszy szczerze uśmiechnęła się do rudowłosego.
Po śniadaniu całe GnR udało się na próbę, którą zarządził Axl. Katy ogarnęła mieszkanie po nocnej libacji, a Weronicka myślała o tym wszystkim co się wydarzyło w ostatnim czasie , bo przeciez nie co dziennie poznaje się gwiazdy rocka. Lubiła ich muzykę jednak nie miała ochoty na bliższe kontakty z nimi. Czyżby chodziło jej o to w jaki sposób żyją ? Dziwki , prochy i dziwki ?. Wiedział, że Katy zakochała się w Duffie i musiała z nią o tym porozmawiać.
-Katy, słuchaj musimy pogadać.
-Tak wiem , przepraszam za ten bałagan i ta imprezę.
-nie chodzi mi o to.
- to o co?-zapytała zdziwiona brunetka.
-o Gunsów, wiem , że kochasz Duffa, rozumiem to, ale ja nie mogę patrzeć na to jak oni się zabijają tym gównem, wiesz o co mi chodzi, dlatego chcę ograniczyć kontakty z nimi do minimum.
-rozumiem, postaram się coś z tym zrobić, w ogóle to przepraszam bo stawiam Cię w głupiej sytuacji .
-dzięki za zrozumienie. A powiedz mi jak Ci się układa z Duffem ?
-całkiem dobrze, wiesz nie wiem czy to można nazwać związkiem , ale nie jest źle.
-wiesz, gdyby co to ja Ci zawszę pomogę, a teraz uciekam na uczelnię, paa
-mhm pa , dzięki .
***
-Uwaga, mam dla was niespodziankę-krzykną Axl wchodząc do salonu w hellhouse.
-Tyler się żeni
-że co ?-zachłysnął się Duff.
-nie wierzę-dodał Steven
-ten Chuj się żeni, kto go chciał...-zaśmiał się mulat.
-ma na imię Amy
-ciekawe czy ładna- zapytał Slash.
- nie ważne, każdy z nas dostał podwójne zaproszenie- Steven wyrwał Axlowi kartki.
-mhm Katy idziesz ze mną- wydał polecenie Duff.
-Axl, czemu się tak na mnie patrzysz?-zapytała zdziwiona brunetka, Duff także spojrzał pytająco.
-no wiesz kurwa Katy.. mogła byś mi pomóc?
-jasne, a w czym?
-no mogła byś przekonać Weronickę , żeby ze mną poszła ?
-nie będzie to łatwe, ale mogę spróbować- uśmiechnęła się.-
-dzięki jesteś kochana- krzykną uradowany.
-mam nawet pewien pomysł... jedziemy do mojego mieszkania, a po drodze wam wszystko opowiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz